Sezon tarasowy: wielkie otwarcie. Czyścimy betonowe nawierzchnie

Wiosna to czas, gdy popołudnia spędzane w domowym zaciszu coraz śmielej zastępujemy odpoczynkiem na świeżym powietrzu, a przydomowe tarasy gościnnie zapraszają w swoje progi. Nawierzchnie z betonowych płyt, choć odporne na zmienne temperatury i stosunkowo łatwe w utrzymaniu czystości, przed uroczystym otwarciem sezonu tarasowego wymagają jednak pewnych zabiegów pielęgnacyjnych.

 

Duże dobowe wahania temperatur, opady atmosferyczne, zalegające liście, śnieg i lód – z tym wszystkim muszą mierzyć się tarasy podczas kilku miesięcy okresu jesienno-zimowego. Osoby, które zdecydowały się na taras z płyt betonowych, są w komfortowej sytuacji – przy niewielkim wysiłku doprowadzą nawierzchnię do idealnego stanu.

taras_wielkie_otwarcie_fot._bruk_bet

Trzy kroki do perfekcji

Betonowe nawierzchnie to wdzięczny element wiosennych porządków, jednak i w tym przypadku musimy być gotowi na to, że samo pozamiatanie płyt tarasowych nie wystarczy. Oprócz zwykłej szczotki, będziemy potrzebować także myjki ciśnieniowej, którą opcjonalnie wyposażyć możemy w specjalną końcówkę do powierzchni betonowych. Na koniec przydadzą się pędzle lub specjalne urządzenie natryskowe – w zależności od tego, jaką metodę impregnacji wybierzemy. Zamiatanie, mycie i mechaniczne usuwanie zanieczyszczeń, impregnacja – to trzy kroki na drodze do celu, jakim jest przywrócenie płytom tarasowym dawnego blasku.

 

Myjka w roli głównej

Oprócz zwykłych plam z błota, piasku i zbutwiałych liści, po okresie zimowym płyty tarasowe z pewnością nie unikną zanieczyszczeń spowodowanych przez grzyby, porosty i mchy. – Do pozbycia się tego typu nalotów najlepiej jest użyć myjki ciśnieniowej, która operując odpowiednio dobranym strumieniem wody, de facto mechanicznie usuwa oporne zabrudzenia. Pamiętajmy jednak, aby strumień nie był maksymalnie skoncentrowany, mógłby bowiem wypłukać spoiny – radzi Tomasz Ługowski, ekspert firmy Bruk-Bet.

 

Środki chemiczne – za i przeciw

Rosnąca świadomość inwestorów dotycząca zarówno specyfiki materiałów budowlanych, jak i aspektów ekologii, coraz częściej powstrzymuje przed użyciem środków chemicznych w procesie czyszczenia nawierzchni. Są jednak sytuacje, gdy tego typu środki stają się niezbędne. – Po preparaty warto sięgnąć z pewnością w przypadku chwastów, wyrastających w szczelinach między płytami. Docierając do korzeni preparaty chwastobójcze pomogą nam pozbyć się problemu raz na zawsze, podczas gdy wyrywanie łodyg jest jedynie półśrodkiem – wyjaśnia Tomasz Ługowski.

Kolejna sytuacja, która każe nam sięgnąć po środki chemiczne, to pojawienie się na nawierzchni białych wykwitów wapiennych. – Wcześniejsza impregnacja, a przede wszystkim wybór odpowiedniego budulca, to momenty w których możemy zapobiec powstaniu takich wykwitów. Wyroby marki Bruk-Bet, pokryte innowacyjnym systemem ochrony Perlon, zabezpieczają nawierzchnię przed wykwitami wapiennymi, działaniem wilgoci oraz zapewniają łatwe czyszczenie zabrudzeń, także tych pochodzenia spożywczego, po których często zostają trudne do usunięcia przebarwienia. Osoby, które muszą jednak stawić czoła charakterystycznym białym nalotom, powinny sięgnąć po specjalistyczny, kwasopochodny preparat, którym należy je zmyć przy zachowaniu szczególnej ostrożności, rozprowadzając najpierw na niewielkiej powierzchni próbnej – tłumaczy ekspert.

 

Pędzel kontra natrysk

Zanim na dokładnie wyczyszczony taras powrócą meble, domownicy i czworonożni pupile, zostaje jeszcze jeden etap, którego nie warto pomijać – impregnacja. Ważne, by przeprowadzić ją w bezdeszczowy dzień, dwukrotnie, metodą „mokre na mokre”. Właściwości hydrofobowe nawierzchnia zyskuje zwykle po około 24 godzinach. – Do rozprowadzenia impregnatu możemy użyć szerokiego pędzla lub wałka. Najbardziej wydajna jednak jest metoda natryskowa: wykonując pionowe, a następnie poziome ruchy, z pomocą dyszy spryskiwacza pokrywamy dokładnie całą nawierzchnię. Pędzel przyda się i w tej metodzie, do wyrównania warstwy impregnatu. Efekt? Intensywna barwa, zwiększona odporność na zanieczyszczenia i wilgoć, mrozoodporność – podsumowuje Tomasz Ługowski z Bruk-Bet.

Kilka prostych zabiegów, na których przeprowadzenie potrzebujemy jednego słonecznego popołudnia, pozwoli nam na długie chwile lenistwa spędzane w komfortowych warunkach pięknego i długowiecznego tarasu.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kostka brukowa, Ogród, Porady, Produkty i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *